Ponad 30 tomów akt, 300 zarzutów, 5 lat postępowania - czy w takiej sprawie coś jeszcze może zaskoczyć?
Zapraszam do lektury i kontaktu z Kancelarią w siedzibie Kancelarii przy ul. Marsz. J. Piłsudskiego 4a/U1 w Stargardzie i pod numerem telefonu: 603 835 957

Witam serdecznie w ten słoneczny dzień. Wiosna tuż tuż..
Wracam do sprawy, w której obronę prowadzę od 2020 r., a sama sprawa dotyczy zdarzeń z przełomu lat 2016/2017.
Ponad 30 tomów akt, 300 zarzutów, sprawa skierowana do ponownego rozpoznania przez Sąd II instancji.
Wydawałoby się, że już nic w tej sprawie się nie wydarzy i nic nas nie zaskoczy.
Nic bardziej mylnego.
Mój klient został oskarżony o podrobienie podpisu na kilku dokumentach. Świadek, którego dotyczyło rzekome podrobienie - zeznając przed organem postępowania przygotowawczego, zaprzeczył jakoby to on złożył podpisy. Opinia grafologa okazała się nierozstrzygająca.
Świadek ponownie zeznawał dziś. Mimo “zawodowego” zrezygnowania, poprosiłam Sąd, aby okazał świadkowi dokumenty, których dotyczy zarzut. Świadek nieoczekiwanie potwierdził, że podpisy są jego i zeznał, że w postępowaniu przygotowawczym - podczas przesłuchania - nie dysponował okularami i w ogóle okazano mu jakieś inne dokumenty.
Konsternacja i euforia. Czasami układa się tak, że nie można wymarzyć sobie lepiej.
Nigdy nie można się poddawać, choć doświadczenie zawodowe podpowiada inaczej.
Udanego tygodnia.
W razie problemów prawnych - zapraszam na spotkanie w siedzibie Kancelarii przy ul. Marsz. J. Piłsudskiego 4a/U1 w Stargardzie i kontakt pod numerem telefonu: 603 835 957.